11 listopada to nie tylko Święto Niepodległości, gdzie oczy wszystkich zwrócone są na Warszawę, po której zawsze można spodziewać się wielu atrakcji (niekoniecznie związanych z biaganiem), ale także jest to Światowy Dzień Biegania. W Łodzi kolejny raz organizacją biegu z tego tytułu zajął się KB Arturówek, który przygotował dla nas bieg przełajowy na terenach kompleksu od którego klub wziął swoją nazwę.
W biegu wzięło udział ponad 150 osó
Panie miały do pokonania dystans około 5 kilometrów, panowie mieli trochę ciężej i rywalizowali na dystansie ~ 10km, czyli dwie pętle trasy znanej z tegorocznego Biegu Świętojańskiego. IX Światowy Dzień Biegania był też okazją do podsumowania i udekorowania zwycięzców VIII edycji Grand Prix Arturówka.
Mist akurat był w Łodzi, miał biec w parkrunie, ale “grawitacja w obrębie łóżka była zbyt silna” więc nie dotarł na start 🙂 Po szybkiej naradzie postanowiliśmy wystartować w biegu niedzielnym. I teraz nie uwierzycie, byliśmy przed czasem, zdążyliśmy nawet zrobić sobie rozgrzewkę! Chcieliśmy spożyć izotonik, ale okazało się, że “Pod dębem” jest czynne od 11:00, więc pozostaliśmy przy Isostarze 😉
Po zdjęcia zapraszamy tutaj: Zdjęcia IX Światowy Dzień Biegania 2012 by Running Sucks!
Założenia na Światowy Dzień Biegania w Łodzi były proste, biegniemy for fun, staramy się dotrzeć na metę w czasie około 50 minut. Faddah po raz kolejny sprawdzał się w roli pacemakera, bo Mist zapomniał zabrać swojego czerwonego klocka 305 z domu…
Wystartowaliśmy spokojnie, przedystkutowaliśmy ostatnie odcinki ulubionych seriali, umówiliśmy się na farmienie w Diablo i tak nam mijał czas. Po pierwszym kółku Mist nieznacznie został z tyłu, Faddah utrzymał tempo na 50 minut i powoli zaczął się oddalać od dorosłego mężczyzny w słodkiej koszulce Hello Kitty (Mist jakby ktoś nie wiedział ma nową koszulkę-talizman Hello Kitty Style, którą dostał od Kasi). Niewielka przewaga Faddaha utrzymała się do końca biegu, i pozwoliła mu zająć 49 miejsce (49:39), Mist dotarł na metę chwilę później (51:43) i zajął 61 miejsce. W tym miejscu chciałbym zdementować plotki jakoby Faddah planował przeprowadzić się do Bydgoszczy lub był z Bydgoszczy, Nie mamy nic do Bydgoszczy, ale nie poradzimy sobie z mieszkaniem w byłym mieście kandydacie do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury (fotka poniżej).
Wyniki biegu wyglądają następująco:
Światowy Dzień Biegania w Łodzi: Wśród kobiet pierwsze miejsce zajęła Monika Kaczmarek (Szkale Bałut) z czasem 20:51, druga na mecie pojawiła się Kasia Żbikowska-Jusis (KB Arturówek / KobietkiBiegaja.pl), która 5km pokonała w 22:02, a trzecia była Agata Matejczuk (KB Arturówek Łódź) z czasem 22:07.
Najszybszym z biegaczy był Tomek Osmulski (RKS Łódź), który dwie pętle pokonał w 35 minut i 1 sekundę, Krzysztof Pietrzyk (LKS Koluszki) był drugi na mecie z czasem 36:54, a trzeci dobiegł Mateusz Pacholec (37:05)